W sprawie miasta zniszczonego niemal w 100 %

 Memorandum programowe



w sprawie odbudowy zniszczonego w niemal 100% miasta na odrzańskich wyspach – dawnej stolicy regionu Nowej Marchii

Wprowadzenie: problem nierozwiązany od 80 lat
Na pograniczu polsko-niemieckim, na wyspach rzeki Odry, znajduje się jedno z najbardziej dramatycznych urbanistycznych niepowodzeń powojennej Europy: miasto zniszczone w niemal 100% w 1945 roku, które nie zostało odbudowane ani po stronie polskiej, ani niemieckiej. W przeszłości odkryto tutaj - według opowieści miejscowych archeologów- miejską ulicę portową wyłożoną drewnem, pochodzącą z czasów antycznej osady "oppidium Colancorum" z mapy Klaudiusza Ptolemeusza. Zabytki wówczas obficie odkryte zabrano w II wojnie do Rosji. Rzekomo zbiory antycznych artefaktów były i nadal są w Rosji- bardzo bogate. 
Była to historyczna stolica regionu, pełniąca przez 2 tysiąclecia funkcje administracyjne, handlowe i komunikacyjne, a dziś — mimo upływu ośmiu dekad — pozostaje pustą przestrzenią ruin, nieużytków i infrastrukturalnych resztek, otoczonych współczesnymi granicami państwowymi.
Skala zniszczeń wojennych była tak ogromna, że żaden lokalny samorząd — ani w Polsce, ani w Niemczech — nie był i nie jest w stanie samodzielnie podjąć procesu odbudowy. Dotychczasowe próby, rozciągnięte na dekady, zakończyły się jedynie:
  • częściową odbudową północnej, powojennej dzielnicy,
  • zachowaniem ruin jako „pomnika zniszczenia”,
  • doraźnymi działaniami porządkowymi.
To lekcja, z której należy wreszcie wyciągnąć wnioski systemowe.

Diagnoza: dlaczego odbudowa się nie udała
Po 1945 r. miasto:
  • zostało przecięte granicą państwową,
  • jego historyczne centrum znalazło się po stronie polskiej,
  • zaplecze mieszkaniowe i koszarowe — po stronie niemieckiej,
  • przez dekady było obszarem zamkniętym (Sperrgebiet),
  • a po otwarciu granic nie otrzymało żadnego specjalnego statusu rozwojowego.
Skutkiem było:
  • rozproszenie odpowiedzialności,
  • brak skali finansowej,
  • brak interesu prywatnego kapitału,
  • brak jednego podmiotu decyzyjnego.
W efekcie ruiny trwają dłużej niż istniało powojenne miasto.

Nowa propozycja: Miasto Specjalne – rozwiązanie systemowe
Proponuję powrót do idei odbudowy, ale w zupełnie nowej formule, dostosowanej do realiów XXI wieku.
1. Utworzenie Polsko-Niemieckiego Miasta Specjalnego
Nie chodzi o zmianę granic ani rewizję terytorialną, lecz o:
  • umowę międzypaństwową między Polską a Niemcami,
  • powołującą obszar specjalny o odrębnym statusie gospodarczym i administracyjnym,
  • obejmujący:
    • odrzańskie wyspy po obu stronach granicy,
    • teren ruin historycznego miasta,
    • opuszczone kompleksy powojskowe po stronie niemieckiej,
    • nieczynny dworzec kolejowy dawnego miasta.
Status ten miałby charakter czasowy (np. 25–30 lat) — jako faza odbudowy.

2. Mechanizm odbudowy: prywatny kapitał + publiczna infrastruktura
Dotychczasowe doświadczenia dowodzą, że:
  • samorząd nie odbuduje miasta,
  • państwo nie zrobi tego w trybie klasycznym.
Dlatego:
  • odbudowę zabudowy mieszkaniowej i komercyjnej realizują osoby fizyczne i inwestorzy prywatni,
  • państwa finansują:
    • Infrastrukturę w tym nowe linie kolei (łącznica planowana przez PKP PLK), oraz tramwaj historyczny
    • gmachy publiczne (ratusz, instytucje kultury),
    • mosty, transport, przestrzenie publiczne.
Miasto Specjalne otrzymuje:
  • własny, uproszczony system podatkowy,
  • preferencje dla rezydentów,
  • uproszczone procedury budowlane (z zachowaniem ochrony dziedzictwa),
  • autonomię planistyczną.

3. Odbudowa historyczna jako produkt gospodarczy
Odbudowa nie byłaby „nowoczesnym osiedlem”, lecz:
  • wierną rekonstrukcją historycznego miasta,
  • z rynkiem, ulicami, kamienicami, kościołami, zamkiem,
  • jako produkt turystyczny i mieszkaniowy klasy europejskiej.
Przykłady europejskie (Drezno, Frankfurt nad Menem, Elbląg) pokazują, że:
  • rekonstrukcja historyczna generuje trwały popyt,
  • turystyka kulturowa jest stabilniejsza niż przemysł,
  • miasta-rekonstrukcje stają się ikonami regionów.
Tu potencjał jest wyjątkowy:
  • bezpośrednie sąsiedztwo Berlina,
  • kolej o wysokiej częstotliwości, nawet co 30 minut do centrum Berlina,
  • unikatowa historia „miasta, którego nie ma”.

4. Argumenty gospodarcze
  • zagospodarowanie porzuconego majątku po obu stronach granicy,
  • impuls rozwojowy dla peryferyjnych regionów,
  • nowy rynek pracy dla młodych Polaków i Niemców,
  • realna alternatywa migracyjna wobec Zachodu,
  • przyciągnięcie kapitału prywatnego bez masowych dotacji.

5. Argumenty demograficzne i społeczne
  • Europa Środkowa traci młodych ludzi,
  • Miasto Specjalne może stać się:
    • strefą taniego startu życiowego,
    • miastem młodych rodzin,
    • laboratorium nowego modelu miejskiego.

6. Argumenty polityczne i symboliczne
  • wspólna odbudowa byłej stolicy regionu byłaby:
    • namacalnym dowodem pojednania,
    • projektem porównywalnym symbolicznie z mostami granicznymi czy euroregionami,
    • europejskim wzorem współpracy po katastrofie wojennej.

Podsumowanie
Po 80 latach brak odbudowy nie jest już skutkiem wojny — lecz braku decyzji.
Miasto:
  • ma historię,
  • ma infrastrukturę, a także jej ślady - miejscami pozostały nawet tory tramwaju
  • ma położenie,
  • ma potencjał.
Brakuje tylko ram prawnych i odwagi politycznej.
Miasto Specjalne jest rozwiązaniem, które:
  • zdejmie ciężar z lokalnych samorządów,
  • uruchomi prywatny kapitał,
  • nada sens ruinom,
  • przywróci życie miejscu, które było stolicą regionu.

opracowanie:
Adam Fularz
ekonomista miast i regionów
Ziemiagorzowska.pl
Dol. Ziel. 24a 65-154 Zielona Góra

Komentarze

Artykuły